Najnowsze dane MSWiA pokazują, że w 2025 roku cudzoziemcy nabyli w Polsce ponad 17,7 tys. mieszkań. Najwięcej transakcji przypadło na Ukraińców i Białorusinów, a rynek najmocniej skupia się w największych miastach. Czy Polacy szukający własnego M mają powody do niepokoju? Sprawdzamy szczegóły.
Gorączka na polskim rynku nieruchomości nie słabnie, a jednym z tematów budzących największe emocje są zakupy dokonywane przez obcokrajowców. Czy to tylko internetowy mit, czy realny trend, który zmienia reguły gry? Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) nie pozostawiają złudzeń. Transakcje zawierane przez cudzoziemców przestały być marginesem rynku, a stały się siłą, z którą muszą liczyć się deweloperzy i polscy kupujący.
Wyraźny wzrost liczby transakcji
Jeszcze kilka lat temu zakup mieszkań przez osoby z zagranicy były traktowane jako ciekawostka. Dziś to potężny strumień kapitału. Spójrzmy na liczby:
Kto kupuje najwięcej?
Kto najchętniej lokuje kapitał w polskich nieruchomościach? Dane MSWiA pokazują wyraźnego lidera, ale na podium dochodzi do ciekawych przetasowań. Oto narodowości, które kupują w Polsce najwięcej mieszkań:
Tuż za podium plasują się obywatele Włoch, Francji oraz Wielkiej Brytanii. Choć w ich przypadku mowa o mniejszych wolumenach, ich stała obecność potwierdza, że polskie nieruchomości są postrzegane na Zachodzie jako bezpieczna przystań dla kapitału.
Gorące lokalizacje. Gdzie obcokrajowcy kupują najchętniej?
Cudzoziemcy koncentrują zakupy w największych miastach, gdzie rynek pracy i najmu jest najbardziej rozwinięty.
Największy udział ma Warszawa, która pozostaje głównym ośrodkiem transakcji zagranicznych. Wysoką aktywność notują także Kraków i Wrocław, przyciągające m.in. pracowników i inwestorów. Kolejne miejsca zajmują Łódź, Poznań i Gdańsk, choć skala zakupów jest tam wyraźnie mniejsza.
Oficjalne statystyki miasto po mieście pokazują stabilizację tego trendu: Warszawa tradycyjnie odpowiada za ok. 3,5 tys. transakcji rocznie, a Kraków i Wrocław plasują się tuż za nią z wynikiem po ok. 1,5 tys. zakupów.
Co to oznacza dla osób szukających mieszkania?
Dla przeciętnego Polaka szukającego własnego mieszkania te dane niosą ze sobą bardzo konkretne konsekwencje. W skali kraju cudzoziemcy odpowiadają już za wyraźny, kilkuprocentowy udział w sprzedaży mieszkań. W dużych miastach ich wpływ jest zauważalny w trzech obszarach:
Czy jest się czego obawiać?
Rosnący udział obcokrajowców na polskim rynku nieruchomości to naturalny etap rozwoju gospodarczego. Polska przestała być jedynie krajem, z którego się emigruje, a stała się atrakcyjnym miejscem do życia, pracy i bezpiecznego lokowania oszczędności dla ludzi z całego świata.
Przygotowując się do zakupu nieruchomości, musimy zaakceptować fakt, że o ciekawe oferty konkurujemy już nie tylko z sąsiadami, ale często z kapitałem z całego świata.


Cieszymy się z mniejszości etnicznych jakich do 1989 nie mieliśmy… Brawo uśmiechnięta Polska . Czekamy na roszczenia udziału w wyborach i budowania struktur roszczeniowych nacji które już się nie kryją ze swoimi .. intencjami. Przynajmniej ma nam kto podbijać ceny ofert zakupowych… Inaczej byłoby nudno…