Wielka płyta kojarzy się z odrapanymi elewacjami, zimnym holem i cienką ścianą, przez którą słychać rozmowę sąsiadów. Współczesne budynki to dziś zupełnie inne technologie budowy bloków, materiały i standardy – choć z zewnątrz oba mogą wyglądać podobnie. Sprawdź, jak dziś buduje się bloki mieszkalne i czym to się różni od tego, co powstawało kilkadziesiąt lat temu.
Wielka płyta a nowoczesne budownictwo – co się zmieniło?
Wielka płyta to technologia, która zdominowała polskie budownictwo od lat 60. do końca lat 80. Prefabrykowane elementy betonowe łączono na placu budowy jak klocki – szybko, tanio i na masową skalę. Problem polegał na tym, że beton był słabej jakości, izolacja termiczna sprowadzała się do kilku centymetrów styropianu, a połączenia między płytami z czasem pękały i przeciekały.
Czy nowe bloki są trwalsze od wielkiej płyty? Pod względem materiałów i technologii – zdecydowanie tak. Współczesny beton to inny surowiec niż ten z PRL-u. Nowoczesne budownictwo mieszkaniowe to też zupełnie inne podejście do akustyki: grubsze ściany, lepsze materiały tłumiące dźwięk i surowsze normy dotyczące hałasu między lokalami.
Jakie materiały budowlane w blokach stosują dziś deweloperzy?
Jedną z najpopularniejszych technologii w Polsce jest dziś beton monolityczny. Konstrukcja wylewana jest bezpośrednio na budowie, w szalunkach – daje dużą swobodę projektową, pozwala na nieregularne kształty budynku i eliminuje ryzyko nieszczelnych połączeń między elementami.
Coraz większą popularność zyskują też prefabrykaty betonowe. Zaawansowane technologie pozwalają dziś dostarczyć na plac budowy niemal gotowy element z bardzo dobrymi parametrami technicznymi i niskim współczynnikiem przenikalności cieplnej. Prefabrykacja skraca czas budowy i przenosi kontrolę jakości z placu budowy do fabryki.
Do ścian działowych deweloperzy chętnie sięgają po silikaty – bloczki wapienno-piaskowe o bardzo dobrej izolacyjności akustycznej. Są niepalne, odporne na wilgoć i znacznie skuteczniej tłumią dźwięki niż popularne w poprzednich dekadach ścianki z płyt kartonowo-gipsowych.
Jeśli priorytetem są parametry cieplne ścian zewnętrznych, wykorzystywana jest ceramika, czyli pustaki ceramiczne. To materiał droższy od betonu, ale oddychający – reguluje wilgotność i zapewnia komfort użytkowania, który trudno osiągnąć samą izolacją zewnętrzną.

Nowoczesne technologie budowlane w Polsce, które stają się powszechne
Zmiana w budownictwie wielorodzinnym nie dotyczy tylko materiałów, ponieważ zmienia się też sposób projektowania i zarządzania całym procesem budowy. Jednym z narzędzi, które coraz częściej stosują polscy deweloperzy, jest BIM (Building Information Modeling), czyli cyfrowy model budynku tworzony jeszcze przed wbiciem pierwszej łopaty. Zawiera informacje o każdym elemencie konstrukcji, instalacjach i materiałach. Dzięki temu można wykryć błędy projektowe na ekranie komputera, a nie dopiero wtedy, gdy ekipa stoi na rusztowaniu.
Wentylacja mechaniczna z rekuperacją, czyli odzyskiem ciepła z wywiewanego powietrza, to technologia, która jeszcze kilka lat temu była rzadkością w budownictwie wielorodzinnym, a dziś staje się standardem w nowych inwestycjach. Pompy ciepła coraz częściej zastępują tradycyjne kotłownie gazowe, a to dla mieszkańca może oznaczać niższe rachunki za ogrzewanie, choć finalne opłaty zależą od parametrów instalacji, cen energii i kosztów serwisowania.
Ekologiczne budownictwo mieszkaniowe – moda czy standard?
Jeszcze dekadę temu certyfikat ekologiczny przy nowym bloku mieszkalnym był rzadkością, a dziś staje się jednym z argumentów sprzedażowych. Według raportu Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego PLGBC, w 2026 roku liczba certyfikowanych budynków mieszkalnych w Polsce wzrosła do 423, a ich łączna powierzchnia osiągnęła 1,75 mln m kw. , głównie dzięki systemom BREEAM i LEED1. To wciąż niewielki ułamek całego rynku, ale tempo wzrostu pokazuje kierunek, w którym zmierza branża.
Co certyfikat oznacza dla kupującego? BREEAM i LEED to systemy oceny budynku pod kątem zużycia energii, wpływu na środowisko, jakości powietrza wewnętrznego i zarządzania wodą. Certyfikat nie jest deklaracją dewelopera, lecz wynikiem niezależnej weryfikacji, ponieważ budynek musiał spełnić konkretne kryteria, żeby go uzyskać.
Do certyfikacji coraz chętniej sięgają też deweloperzy, którzy budują z myślą o inwestorach instytucjonalnych i funduszach PRS. Certyfikacja staje się standardem raportowania ESG i narzędziem finansowym – wymagania związane ze zrównoważonym rozwojem są coraz silniej powiązane z oczekiwaniami inwestorów i instytucji finansowych.
Technologia budowy przekłada się bezpośrednio na to, jak mieszka się w danym budynku – i na koszty jego utrzymania przez lata. Przed zakupem warto zapytać dewelopera o kilka konkretnych rzeczy:
Zielone dachy, ściany porośnięte roślinnością, systemy retencji wody deszczowej i stacje ładowania samochodów elektrycznych – to elementy, które kilka lat temu były ozdobnikiem w folderze dewelopera. Dziś część z nich jest standardem oczekiwanym przez kupujących.

0 komentarzy