Odsłuchaj artykuł
Odsłuchanie artykułu zajmie 5 minut
Jeszcze kilka lat temu to kawalerki uchodziły za jeden z najbardziej pożądanych segmentów rynku mieszkaniowego. Były relatywnie tanie, łatwe do wynajęcia i często kupowane z myślą o inwestycji. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Najnowsza analiza Grupy Morizon-Gratka pokazuje, że zainteresowanie dużymi mieszkaniami przewyższyło popyt na lokale jednopokojowe.
Mieszkanie ma się w przyszłości dobrze sprzedać
Mimo obserwowanej od dłuższego czasu względnej stabilizacji cen mieszkań – zarówno nowych, jak i używanych – rynek mieszkaniowy wciąż się zmienia. Ewoluuje struktura podaży, rosną oczekiwania klientów, a czas poszukiwania idealnego M się wydłuża.
Najważniejszą zmianą jest jednak sposób podejmowania decyzji. Dziś wielu klientów szuka mieszkania przede wszystkim dla siebie, nie z myślą o czerpaniu dochodów z inwestycji czy trwałym i bezpiecznym ulokowaniu oszczędności. Jednocześnie coraz częściej zwracają uwagę na to, czy mieszkanie z czasem nie straci na wartości i czy w przyszłości będzie można je łatwo sprzedać. To ważna zmiana w podejściu kupujących. Obok lokalizacji i ceny coraz większe znaczenie mają wiek, jakość oraz standard budynku, w którym znajduje się lokal.
Celem komfort i wygoda
Kupujący coraz częściej zakładają, że obecne mieszkanie nie będzie ich ostatnim. Myślą o przyszłych zmianach, założeniu rodziny, narodzinach dzieci, poprawie sytuacji finansowej czy zmianie miejsca pracy.
Dającą się dostrzec zmianą w charakterystyce kupujących staje się natomiast rosnący nacisk na znalezienie przestrzeni, komfortu i wygody, a nie tylko własnego dachu nad głową. To widoczny trend, który wyraża się zarówno w rosnących oczekiwaniach odnośnie do metrażu poszukiwanych mieszkań, jak i wymaganiach co do liczby pokoi.
Cztery pokoje popularniejsze niż kawalerki
Dane Grupy Morizon-Gratka dobrze pokazują tę zmianę.
Nadal największą popularnością cieszą się mieszkania 2-pokojowe. Poszukuje ich blisko 42 proc. aktywnych klientów. Jednocześnie już aż 46 proc. kupujących szuka lokali mających co najmniej trzy pokoje.
Najbardziej zaskakuje jednak inna statystyka. Mieszkaniami 4-pokojowymi interesuje się obecnie 12,8 proc. poszukujących, podczas gdy kawalerek szuka 12,2 proc. klientów.
Jeszcze wyraźniej widać to w Warszawie. W stolicy mieszkania jednopokojowe interesują niespełna 11 proc. kupujących, natomiast lokale 4-pokojowe i większe chciałoby mieć już blisko 15 proc. osób.

Większe mieszkanie oznacza znacznie wyższy wydatek
Rosnący popyt na większe lokale nie oznacza, że są one łatwo dostępne. Wręcz przeciwnie – ich ograniczona podaż sprawia, że różnice cenowe między poszczególnymi segmentami rynku pozostają bardzo duże.
W czerwcu średnia cena ofertowa używanej kawalerki w Warszawie wynosiła 582 tys. zł. To około 5 proc. więcej niż w Krakowie i Gdańsku oraz ponad dwa razy więcej niż w Łodzi.
Za przeciętne mieszkanie 2-pokojowe w stolicy trzeba zapłacić średnio o 236 tys. zł więcej niż za kawalerkę. Zakup trzeciego pokoju oznacza natomiast dodatkowy wydatek rzędu 207 tys. zł.
W największych miastach średnia cena mieszkań 4-pokojowych jest już niemal dwukrotnie wyższa od ceny mieszkań 2-pokojowych.

Spore różnice ceny między miastami
Porównanie największych rynków pokazuje skalę różnic.
Za kwotę potrzebną na zakup przeciętnego mieszkania 3-pokojowego w Warszawie można byłoby kupić niemal cztery kawalerki w Łodzi. Z kolei mieszkanie 4-pokojowe w Katowicach kosztuje mniej niż przeciętne 3-pokojowe M w Krakowie lub Gdańsku.
Równie wymowne jest porównanie Łodzi i Wrocławia. Kwota uzyskana ze sprzedaży przeciętnego mieszkania 3-pokojowego w Łodzi wystarczyłaby we Wrocławiu jedynie na zakup kawalerki.
Średnia cena ma jedynie charakter poglądowy
Warto pamiętać, że średnie ceny pokazują przede wszystkim kierunek zmian na rynku. Konkretne oferty mogą znacząco od nich odbiegać.
Nawet w Warszawie można znaleźć zarówno kawalerkę kosztującą mniej niż 500 tys. zł, jak i wycenioną na ponad milion złotych. W zależności od powierzchni i ceny za mkw. 3-pokojowe mieszkanie w Łodzi może kosztować zarówno niespełna 300 tys. zł, jak i ponad cztery razy więcej.
Ostateczna cena zależy od wielu czynników, w tym m.in. lokalizacji, metrażu, standardu wykończenia, stanu budynku, piętra, rozkładu pomieszczeń czy jakości części wspólnych.

0 komentarzy