Rząd chce zakazać pośrednikom pobierania wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji. Projekt nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami przewiduje, że pośrednik nie będzie mógł jednocześnie pobierać wynagrodzenia od kupującego i sprzedającego ani od najemcy i wynajmującego. We wrześniu 2026 r. projekt skierowano do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych, więc jego zapisy mogą się jeszcze zmienić.
Na czym polega projektowany zakaz?
Główną zmianą ma być zakaz pobierania wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji. Pośrednik będzie mógł otrzymać wynagrodzenie tylko od jednej z nich. Projekt nie przesądza jednak, że zawsze będzie to strona, która jako pierwsza podpisała umowę. O tym, kto będzie klientem pośrednika i kto zapłaci za usługę, będzie decydować przyjęty model współpracy i zawarta umowa.
Rząd uzasadnia zmianę ryzykiem konfliktu interesów. W uzasadnieniu projektu wskazuje, że gdy pośrednik ma umowy z obiema stronami, może powstać wątpliwość, w czyim interesie faktycznie działa. Przedstawiciele branży zwracają jednak uwagę, że samo zawarcie umów z obiema stronami nie musi oznaczać konfliktu interesów, jeśli każda ze stron świadomie zawiera odrębną umowę i zna zakres usługi oraz zasady wynagrodzenia.
Ile dziś może pobierać pośrednik?
Określenie „podwójna prowizja” odnosi się do sytuacji, w której pośrednik otrzymuje wynagrodzenie od obu stron tej samej transakcji. Obecnie przepisy tego nie zakazują.
Warunki współpracy wynikają z umowy pośrednictwa, która musi mieć formę pisemną lub elektroniczną pod rygorem nieważności. W umowie określa się zakres czynności pośrednika, a strony ustalają sposób i wysokość wynagrodzenia. Ustawa nie narzuca więc jednej, stałej stawki prowizji dla wszystkich transakcji.
Projekt nie zakazuje samego wynagrodzenia prowizyjnego. Ma natomiast uniemożliwić pobieranie go jednocześnie od obu stron tej samej transakcji.
Nie będzie można uzależnić prezentacji od wcześniejszej umowy
Projektodawca chce również ograniczyć sytuacje, w których potencjalny kupujący lub najemca sam znajduje ogłoszenie nieruchomości, ale może ją obejrzeć dopiero po podpisaniu umowy z pośrednikiem.
Nie oznacza to jednak, że każda usługa pośrednika będzie bezpłatna. Nadal możliwe będzie odpłatne korzystanie z jego usług na podstawie zawartej umowy.
Co projekt może zmienić dla klientów?
Kupujący i najemcy
Jeśli projekt wejdzie w życie, pośrednik nie będzie mógł uzależnić prezentacji nieruchomości od wcześniejszego podpisania przez nich umowy pośrednictwa. Nie będzie też mógł pobierać wynagrodzenia od obu stron tej samej transakcji.
Nadal będzie możliwe odpłatne korzystanie z usług pośrednika przez kupującego lub najemcę, jeśli to on będzie jego klientem i zawrze z nim umowę.
Sprzedający i wynajmujący
Jeśli to właściciel będzie klientem pośrednika, to on będzie stroną, od której pośrednik otrzyma wynagrodzenie. Zakaz pobierania pieniędzy od obu stron może oznaczać, że koszt obsługi częściej zostanie po stronie klienta, który zleca pośrednikowi sprzedaż lub wynajem. Ostateczny sposób ustalenia wynagrodzenia będzie jednak zależał od umowy.
Rynek pośrednictwa
Projekt ma zwiększyć przejrzystość relacji między pośrednikiem a klientem. Oprócz zakazu pobierania wynagrodzenia od obu stron przewidziano m.in. ustawowy minimalny zakres czynności pośrednika oraz nowe zasady publikowania ofert.
To, jak zmiany wpłyną na ceny usług i konkurencję między biurami nieruchomości, będzie można ocenić dopiero po wejściu przepisów w życie.
To nie tylko zmiana zasad prowizji
Projekt UD424 obejmuje więcej zmian dotyczących działalności pośredników. Mieliby oni zostać objęci ustawowym minimalnym zakresem obowiązków, w tym m.in. weryfikacją stanu prawnego i faktycznego nieruchomości.
Projekt przewiduje też nowe zasady publikowania ofert. Pośrednik nie będzie mógł zamieścić ogłoszenia bez wcześniejszego zawarcia umowy z właścicielem, a oferta będzie musiała jasno wskazywać, że pochodzi od pośrednika.
Przestrzeganie nowych obowiązków ma sprawdzać Inspekcja Handlowa.
Co grozi pośrednikowi za złamanie nowych zasad?
Inspekcja Handlowa będzie mogła sprawdzać m.in., czy pośrednik prawidłowo informuje klientów o warunkach umowy, wykonuje wymagane czynności, nie pobiera wynagrodzenia od obu stron oraz nie uzależnia prezentacji nieruchomości od wcześniejszego podpisania umowy.
Za naruszenia mają grozić kary pieniężne, a w określonych przypadkach także nakaz zaprzestania naruszających przepisy praktyk pod rygorem zakazu wykonywania działalności w zakresie pośrednictwa.
Projekt nie określa jednej kary za każdą sytuację pobrania wynagrodzenia od obu stron. Szczegółowe zasady odpowiedzialności będą wynikały z ostatecznie przyjętych przepisów.
Branża zgłasza zastrzeżenia
Zakaz pobierania wynagrodzenia od obu stron wywołuje dyskusję wśród przedstawicieli rynku nieruchomości. Organizacje branżowe zwracają uwagę, że pobieranie wynagrodzenia od obu stron nie musi w każdej sytuacji oznaczać konfliktu interesów, jeśli każda ze stron świadomie zawiera odrębną umowę i zna zakres usługi oraz zasady wynagrodzenia.
Część środowiska proponuje zamiast całkowitego zakazu dopuścić obsługę obu stron za ich wyraźną zgodą. Są to jednak stanowiska zgłaszane w ramach konsultacji, a nie rozwiązania przyjęte w obowiązujących przepisach.
Czy zmiany wejdą w życie?
Na tym etapie nie jest to jeszcze obowiązujące prawo. We wrześniu 2026 r. projekt UD424 został skierowany do konsultacji publicznych i uzgodnień międzyresortowych. Następnie będzie musiał przejść kolejne etapy procesu legislacyjnego.
Zarówno zakaz pobierania wynagrodzenia od obu stron, jak i pozostałe proponowane rozwiązania mogą więc jeszcze zostać zmienione. Ostateczny kształt przepisów będzie znany dopiero po zakończeniu procesu legislacyjnego.

Idiotyczny przepis z zakazem wynagrodzenia z obu stron. Pośrednik pośredniczy w procesie prowadzącym do transakcji. Oznacza to, że działa na rzecz obu stron, z którymi ma podpisane umowy pośrednictwa. Oznacza to, że musi dokładać wszelkich starań, żeby nie zadziałać na szkodę którejś ze stron. Innymi słowy nie może dopuścić do sytuacji, w której jedna strona poniesie szkodę podczas transakcji.
Po wprowadzeniu tej zmiany pośrednik przestanie być pośrednikiem, a stanie się przedstawicielem jednej ze stron. Dzięki temu będzie mógł spokojnie zawyżyć lub zaniżyć proponowaną stawkę za nieruchomość na niekorzyść drugiej strony, z którą nie będzie miał podpisanej umowy. Ta druga strona zaś nie będzie mogła podjąć kroków prawnych w celu uzyskania odszkodowania, gdyż nie będzie względem pośrednika stroną umowy.
Zapewne powstaną pseudo-agencje nieruchomości, które będą żerować na nieznajomości rynku, żeby ich klienci tanio nabywali lub drogo sprzedawali nieruchomości na szkodę drugiej strony transakcji.
Na wielu dużo bardziej rozwiniętych rynkach nieruchomosci (niż Polska) od dawna obowiązuje prawny zakaz pobierania prowizji od obydwu stron… Tak jest np. w Hiszpanii – rynku o rząd wielkości większym niż polski pod względem wartości zawieranych transakcji.
Ja bym coś zrobił z tym wymuszaniem wyłączności na ofertę przez pośredników, to jest chora zmowa biur nieruchomości, która nie przynosi żadnej korzyści właścicielowi, a w sposób rażący ogranicza jego uprawnienia do dysponowania własną nieruchomością.
Dobre!! analfabeta bez licencji będzie weryfikował stan prawny, pracownik PIH będzie to kontrolował a rząd to klepnie bo i tak nic nie kuma w temacie!
Mam do dodania bardzo wiele. Klient sprzedajàcy jest klientem agencji a, klient kupujący jest klientem agencji b. Czyli któraś z agencji pracuje za darmo,. Pomysł jest oparty o realia rynku zachodniego. Tam płaci jedna strona ale zazwyczaj dwa razy więcej niż polskie realia. I agencje dzielą się prowizją. Pokażcie mi rodaka który zamiast 2% zapłaci 4.
Pracując dla obu stron jako negocjator doprowadzam do transakcji. Prosimy nie regulować czego nie trzeba.
A jak drugi klient nie jest klientem żadnej agencji to też ma płacić? Bzdury na resorach.
nie rozumiem dlaczego klient kupujący jest klientem agencji B i musi jej płacić jak sam sobie wyszukuje w portalu nieruchomość którą chce kupić i za to musi agentowi odpalić już 3 % netto bo tyle chcą niektórzy nienapasieni