Znasz to uczucie? Myjesz podłogi, wycierasz kurze, wietrzysz pokoje, a mimo tego w powietrzu wciąż unosi się charakterystyczny zapach stęchlizny lub „starego bloku”. Często problem nie leży w podłogach czy meblach, lecz w miejscach, o których łatwo zapomnieć podczas codziennych porządków. Zamiast maskować problem świecami zapachowymi, warto znaleźć jego źródło.
Jeśli mimo regularnego sprzątania mieszkanie nadal pachnie stęchlizną, sprawdź te trzy miejsca:
Kratka wentylacyjna jak wehikuł czasu
To absolutny grzech główny w blokach z wielkiej płyty i starych kamienicach. Kratki wentylacyjne traktujemy po macoszemu, a to właśnie tam najczęściej kryje się problem.
Co robić: Zdejmij kratkę, namocz ją w ciepłej wodzie z płynem do naczyń i porządnie wyszoruj. Przy okazji sprawdź, czy wentylacja działa prawidłowo. Wystarczy przyłożyć do kratki cienki pasek papieru – jeśli zostanie lekko przyciągnięty, oznacza to, że ciąg wentylacyjny działa.
Zapomniane uszczelki i „zbuntowane” syfony
Regularnie myjesz zlew w kuchni, a brodzik w łazience lśni czystością? To świetnie, ale prawdziwy wróg czai się głębiej – tam, gdzie wzrok nie sięga.
Co robić: Raz w miesiącu warto przepłukać odpływy gorącą wodą i usunąć osady mechanicznie lub przy użyciu preparatu przeznaczonego do czyszczenia rur. Przetrzyj też wilgotną ściereczką wszystkie gumowe elementy wokół rur.
Tekstylia i przestrzeń za meblami
Możesz mieć idealnie czyste panele i kafelki, ale zapach starego bloku uwielbia gnieździć się w rzeczach, które rzadko trafiają do pralki.
Co robić: Użyj prostej parownicy do ubrań. Gorąca para pomaga odświeżyć tkaniny i ograniczyć nieprzyjemne zapachy, które gromadzą się w zasłonach, materacach czy tapicerce bez konieczności ich uciążliwego prania. Możesz też wypożyczyć odkurzacz piorący. Dodatkowo przynajmniej raz w roku odsuń szafy i łóżko, by przewietrzyć ściany i zlikwidować ukryte pokłady kurzu.
Prosty pochłaniacz nieprzyjemnych zapachów
Zamiast kupować ciężkie, chemiczne spraye, które tylko mieszają się z nieprzyjemną wonią, stwórz naturalny pochłaniacz. Nasyp do ozdobnej miseczki kilka łyżek sody oczyszczonej i dodaj parę kropel ulubionego olejku eterycznego (doskonale sprawdza się trawa cytrynowa, lawenda lub eukaliptus). Postaw naczynie w przedpokoju lub salonie – soda wciągnie resztki brzydkich zapachów, a olejek delikatnie odświeży wnętrze.


0 komentarzy