Odsłuchaj artykuł
Odsłuchanie artykułu zajmie 3 minuty
Wyobraźmy sobie 27-latka, który szuka swojego pierwszego mieszkania. W jednej ręce trzyma telefon ze zdjęciami kawalerki w starej kamienicy – krzywe ściany, zniszczona podłoga, instalacje wymagające wymiany. W drugiej – laptopa z otwartą wizualizacją nowej inwestycji: jasne wnętrze, nowoczesny układ, możliwość przesuwania ścian i wyboru wykończenia pod własny styl życia. Wybór wydaje się oczywisty.
Warszawa, Praga-Południe, mazowieckie
5 200 000
zł
Warszawa, Wola, mazowieckie
2 399 000
zł
Warszawa, Wola, mazowieckie
1 499 000
zł
ZOBACZ | Nowe mieszkania na sprzedaż
Nowe mieszkanie Warszawa Saska Kępa, ul. Angorska 13a/1
Nowe mieszkanie Warszawa Ulrychów, ul. Redutowa 7/S.2.04
Nowe mieszkanie Warszawa Ulrychów, ul. Redutowa 7/L.2.04
Liczby mówią same za siebie
Badanie pokazuje wyraźny trend: młodzi kupujący zdecydowanie stawiają na rynek pierwotny.

Tylko mniejszość myśli dziś o rynku wtórnym. To odwrócenie wcześniejszych proporcji, w których starsze pokolenia często zaczynały właśnie od używanych lokali.
Nowe mieszkanie = czysta karta
Dla młodych kupujących nowe mieszkanie to więcej niż cztery ściany – to czysta karta i szansa na stworzenie przestrzeni od podstaw. Stan deweloperski daje poczucie, że można zaprojektować życie dokładnie tak, jak się chce: od układu pokoju, po styl kuchni.
Rynek wtórny natomiast kojarzy się z kompromisem: koniecznością remontu, ryzykiem ukrytych wad, przestarzałymi rozwiązaniami budowlanymi. Choć starsze mieszkania bywają tańsze i lepiej położone, w oczach młodych coraz częściej przegrywają z nowoczesnością i elastycznością rynku pierwotnego.
Emocje też mają znaczenie
Nowe mieszkanie daje poczucie prestiżu i bezpieczeństwa – to przestrzeń, w której nie trzeba się dostosowywać do wcześniejszych lokatorów. To także element budowania własnej niezależności: pierwsze, w pełni własne miejsce na ziemi.
Młodzi klienci nie chcą mieszkać w przestrzeni, która nosi ślady czyjegoś życia. Oczekują nowoczesności i personalizacji. Dlatego wirtualne spacery i wizualizacje 3D to dziś nie gadżet, ale absolutny standard sprzedaży.
Coraz częściej słyszymy od młodych: wolę zapłacić więcej, ale mieć nowe. To jasny sygnał, że cena przestaje być jedynym kryterium – liczy się też poczucie bezpieczeństwa i świeży start.
Wnioski dla rynku
Rynek pierwotny wygrywa wśród młodych – to właśnie tutaj powinna być skoncentrowana oferta skierowana do tej grupy.
Elastyczność i personalizacja są kluczowe – możliwość urządzenia mieszkania „po swojemu” to przewaga nie do przecenienia.
Technologia jako standard – cyfrowe narzędzia wspierające sprzedaż (spacery 3D, wizualizacje, kalkulatory) są nie dodatkiem, a koniecznością.


27 latek kupuje pierwsze mieszkanie xd W tym wieku albo kupują mu rodzice albo ma dziedziczone.
Tak to jest typowe dla polskiego rynku nieruchomosci, na zachodzie kupowanie starych mieszkan jest bardziej dostepne i mozna remontowac w malych kroczkach. Zreszta nowe mieszkania czy domy to miniaturki do zachodu. Na zachodzie raczej pary dojrzalsze finansowo kupuja nowe domy czy mieszkania ( nie 37 m2 ale 90-120 m2) Domy maja od 120 do 200 m2 wiec tez nie kupuja tego startersi. Ale pierwsze mieszkana nie kupuje sie na lata tylko na pare lat 5-7 a dopiero pozniej na dluzsze okresy.
> 25 lat wybieraja nowe deweloperskie mieszkania, hahaha. To raczej rodzice im wybierają a nie młodzi, a niby za co ci młodzi te mieszkanie mają kupić. W tym wieku to młodzi nawet o pracy nie myślą…
No, nowe wygląda ładnie, bo nowe, pachnie świeżością. Ale czy na pewno jest lepszej jakości?
Samo to, że pachnie świeżością i nie trzeba go na wstępie remontować oznacza, że jest wyższej jakości